Armello 3a#: The Stranger

Przez jakiś czas było cicho na blogu, ale, ale wracamy do gry!

Kolejne recenzje już w drodze, więc mam nadzieję na pracowity tydzień. Tymczasem, jako fan Armello – czyli uroczej gry o podstępnych zwierzątkach, chciałabym poświęcić chwilkę nowej aktualizacji. Wraz z kolejnym updatem w Armello pojawiło się bowiem kilka sympatycznych, darmowych dodatków, o których warto krótko napisać.

Tytułowy „Nieznajomy”, któremu została poświęcona ta aktualizacja, to w skrócie bardzo wkurzająca karta. Paskudny, łysy kot przyłączy się do nas jako towarzysz (zajmując jedno z trzech dostępnych miejsc), jeśli natkniemy się na niego podczas eksploracji lochów. Aby jednak nie było za łatwo, posiada on odrębną ikonkę, jest więc mniejsza szansa, że natrafimy na niego w porównaniu z resztą opcji (a dodatkowo może być tylko jeden Nieznajomy w grze).

Co właściwie daje? Ano, niewiele. Raczej przeszkadza. Na początku każdej tury gracza, Nieznajomy porusza naszą postacią w losowym kierunku. Czasami może nas to przybliżyć do celu… ale przeważnie wprowadza nas w bagna, zagrożenia i inne paskudztwa.

Co więcej Nieznajomego bardzo trudno się pozbyć. Odejdzie tylko jeśli wejdziemy do zamku (bo go nie lubi) albo przegramy pojedynek – wtedy bez skrupułów dołączy do naszego pogromcy. Czasami możemy się go też pozbyć przed dekapitacje, dzięki specjalnej karcie w talii intryg.

(Chociaż grając Królikami, z odpowiednim pierścieniem, mamy w zasadzie darmowy punkt prestiżu… Hmm…).

Druga zmiana to zestaw kości, który możemy nabyć jeśli zagramy w publiczny multiplayer lub po prostu kupimy zestaw przez rynek Steam. Brązowe kości nie są może tak ładne jak edycja zimowa,  ale wciąż przyjemne się prezentują. Mają nieco dziwną, zieloną poświatę. Tematycznie zaś poświęcone zostały dalej wkurzającemu Nieznajomemu – mogą zatem tylko cieszyć, jeśli jeszcze nie macie dość tego pacana…

Trzecia nowość dotyczy kolejnych opcji dla zasad domowych, jeśli lubicie sami grzebać w ustawieniach i wybierać zaawansowane reguły dla rozgrywki. Nie miałam okazji ich testować, bo szczerze powiedziawszy w Armello od dawna interesuję mnie tylko multiplayer.

Wreszcie, ostatnia zmiana to karty, których efekty można przeczytać poniżej:

Niby niewiele, ale zawsze to jakieś urozmaicenie talii. No i ilustracje na kartach dalej są porażająco fajne!

To tyle w tym sprintowym przeglądzie aktualizacji. Niedługo wracamy z kolejną częścią LP, a tymczasem pamiętajcie – walka o koronę trwa! Ostrzcie zęby i pazury do następnego odcinka! 🙂

Sharing

Facebooktwittergoogle_plusredditpinteresttumblr

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*