Recenzja 7b#: Mice and Mystics – Audiobook i Karty Promo

Trochę to trwało, a jednak się udało. Po małych turbulencjach stałam się posiadaczem audiobooka do klimatycznej planszówki „Mice and Mystics”, którą – jak wspominałam wcześniej – posiadałam jedynie w wersji angielskiej. Długo zastanawiałam się czy w takim wypadku jest sens nabywać ścieżkę z polskim lektorem. W końcu jednak zapędy kolekcjonerskie zwyciężyły i jak zwykle czas podzielić się przemyśleniami…

Ogólnie poziom nagrania sprawia bardzo dobre wrażenie. Lektor ma przyjemny, spokojny głos i stara się unikać infantylnego traktowania odbiorcy, przesadnie wyrażając emocję. Tej lekcji nie odrobił miejscami tłumacz, któremu zdarzają się niezręczne zdania charakterystyczne dla dorosłych, gdy na siłę staramy się uprosić mowę „do poziomu dziecka”. A czemu mówimy zdecydowane: Nie! Gdzieś nasze pociechy muszą się przecież uczyć bogatszego słownictwa i poprawnych wzorców. Jak nie od dorosłych, to skąd? Mamy więc trochę niepotrzebnie zmiękczony i uproszczony styl, nieco archaizmów, ale jakoś to przebolejemy, bo słucha się nagrania naprawdę przyjemnie i summa summarum niektóre trudne akapity zostały naprawdę porządnie przetłumaczone. Ogólnie zatem zakupu nie żałuję i myślę, że dobrze zrobiłam wzbogacając swoją edycję gry. Nawet pomimo wspomnianych niedociągnięć i ucięcia kilku fragmentów z oryginału (np. w rozdziale 10), ale to tylko pojedyncze zdania. Niezbyt istotne dla całości.

W mojej paczce znalazły się jeszcze dwie karty promo: Igielny Rapier i Postrzępiony Skrawek Rozumu. Miałam je już wcześniej w angielskim wydaniu, nie jestem więc pewna czy mogę je dołączyć do rozgrywki (czy mechanika jakoś wyklucza posiadania przez drużynę dwóch takich samych przedmiotów?), mogę więc co najwyżej wypowiedzieć się o różnicach między wersjami. Polska karta odbiega od angielskiej krojem czcionki. O ile nie przeszkadza to na przodzie karty, o tyle inne „S” na tyle może już stanowić problem, bo wiemy z góry co będzie w talii. Co zaś się tyczy opisu:

Rapier – pozwala na wydanie 1 kawałka sera, aby dodać sobie 1 do obrony, gdy jesteśmy atakowani.

Skrawek Rozumu – to potężniejszy przedmiot, który dodaje nam 1 wybraną kartę umiejętności bez względu na klasę myszy (ale tylko raz na kampanię).

Obie karty mają bardzo ładne, klimatyczne grafiki. Zwłaszcza rapier jest bardzo pomysłowy: składa się bowiem z igły do szycia i czapeczki od żołędzia, co doskonale oddaje charakter tej baśniowej gry.

Zmian niby niewiele, a jednak cieszą. Przy angielskiej edycji nagranie z polskim lektorem pozwoli rozwiązać problem graczy, którzy nie znają tak dobrze języka obcego albo po prostu nie lubią czytać narracyjnych wstawek z instrukcji, bo trochę ich to krępuje. Dzieciaki będą za to miały dodatkową frajdę, bo z odtwarzaniem płyty zrobi się po prostu ciekawiej. No i nie będą musiały dłużej patrzeć na dukającego niezręcznie rodzica, który w tym czasie spokojnie przygotuje planszę do gry.

Sharing

Facebooktwittergoogle_plusredditpinteresttumblr

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*