Recenzja 14B#: A Touch of Evil Hero Pack 2

Nie znudziło się Wam jeszcze Shadowbroock? A może nie mieliście do tej pory okazji zwiedzić tego cudownego miejsca? Nic straconego, bo właśnie zabieram się za recenzje kolejnego Hero Packa. Niestety, już ostatniego. Jeśli więc nie planujecie zakupu wszystkich dodatków, może poniższy tekst pomoże Wam podjąć decyzje, które z mini rozszerzeń jest bardziej wartościowe?

Zawartość pudełka i Nowe Zasady

Jak wskazuje sama nazwa „Hero Pack” to rozszerzenie, którego głównym zadaniem jest dostarczenie nam nowych, interesujących bohaterów. I przyznam, że jest tak w istocie, bo kolejne postaci biją badaczy z podstawki na głowę. Może nie tyle statystykami, co po prostu klimatem. Tym razem w komplecie dostajemy: Sarę (Dobrą Wiedźmę), Jacka Fellowa (czarnoskórego kapera); Frederic Leon (dyplomatę z odległej Francji) oraz Abigail Sturn (studentkę okultyzmu).

Nowa ekipa jest całkiem silna: dla przykładu Frederic, dzięki indywidualnym umiejętnościom, bez problemu organizuje sobie eskortę Milicji, Jack to doskonały pojedynkowicz (może przerzucać pudła na kościach), Abigail potrafi w walce używać Sprytu zamiast Siły, a Sara będzie leczyć Starszych Miasteczka i chociaż nie może używać broni palnej, to specjalizuje się w walce z konstruktami i demonami.

Do drużyny Złych dołącza z kolei Mroczny Kosiarz, będący śmiercią we własnej osobie. A chociaż jedynymi sługusami jakimi może się posługiwać są duchy, to trzeba przyznać, że potrafi on sporo namieszać. Przede wszystkim rośnie w siłę za każdym razem, gdy zabije Starszych. Dodatkowo posługuje się „Znakami Śmierci”, dzięki czemu piętnuje swoje ofiary podczas polowania. Czy wpisuje się tak samo fajnie w klimat horrorów klasy Z jak Wampir czy Wilkołak? Niekoniecznie. Zawsze to jednak dodatkowy „boss”. Nawet jeśli wydaje się dodany trochę na siłę… No bo poważnie: naszym przeciwnikiem jest Śmierć? To wolę już poczciwego Stracha na Wróble…

Wreszcie ostatnim elementem dodatku są nowe karty. W tym: 3 Wydarzeń, 3 Mystery i po 1 z Lokacji Narożnych miasteczka Shadowbrook. Karty te dodajemy bez żadnych dodatkowych zasad do naszych talii podstawowych. A oto ich spis:

  • The Cold Terror aka Blady Wypłosz (z Abandoned Keep), to nic innego jak nowy potwór, który wygląda jak jeszcze bardziej nieszczęśliwy i brzydki kuzyn Nosferatu. Jak mu dokopiemy to dostaniemy 4 Investigation i będziemy się czuli jakbyśmy prześladowali najsłabszego ucznia w klasie…

  • Las Śmierci (z – niespodzianka! – the Old Woods) zmusza nas do przeprowadzenia testu Ducha 5+, dzięki czemu za każdy sukces zgarniamy 3 Investigation, a za porażkę musimy stoczyć walkę z jakimś potworem z tabeli Sługusłów.

  • Drewniana Skrzynia (do odkrycia w Młynie) pozwala na noszenie 3 dodatkowych przedmiotów w ekwipunku z dowolnej lokacji lub Miasta.

  • Godzina wiedźmy (z the Manor) zmusza nas do przeprowadzenia testu Walki 6+, dzięki czemu za każdy sukces zgarniamy 2 Investigation, a za porażkę otrzymujemy 2 rany i przenosimy się do losowej lokacji. (Co tam się działo w trakcie tego rytuału?).

  • 2 x Błyskawica – to pierwsza w dwóch rodzajów nowych kart Mystery. Dobieramy kartę lokacji, by drogą losowania zobaczyć gdzie uderzy piorun. Następnie umieszczamy tam 3 tokeny Invastigation, a jeśli stał tam jakiś bohater to obrywa K6-1 ran.

  • „It’s Getting Closer” to z kolei druga karta Mystery, która po wyciągnięciu mobilizuje do ruchu potwory. Najkrótszą drogą spróbują przemieścić się o 2 pola w stronę pechowca.

Ostatnie w zestawieniu są 3 szt. kart Wydarzeń, podzielone na dwa typy:

  • Rytuał ochronny – zagrywamy, aby w trakcie walki wykonać test Ducha lub Sprytu 4+. Za każdy sukces dostajemy 2 Investigation i zapobiegamy jednej ranie bohatera lub Starszego / lub zagrywamy, aby zniwelować efekt dowolnej karty Mystery z kluczowym słowem „Śmierć”.

  • 2 x Szokujące Odkrycie – pozwala nam w skrócie odkrywać sekrety tych ze Starszych, o których jeszcze niczego się nie dowiedzieliśmy / lub zebrać natychmiast tokeny Investigation, z zajmowanej przez nas lokacji, bez testu.

Podsumowanie

Na zdecydowany plus zasługują nowe postaci: wszystkie są bardzo klimatyczne i pasują do narracji gry. Nowych kart jest tylko troszkę, z czego naprawdę przydatna i pożądana staje się drewniana skrzynia, która pozwala naszej postaci przeobrazić się w muła, a to blade coś wydaje się dodane trochę na siłę i bez pomysłu. Jak wspominałam wcześniej, również główny Zły sprawia wrażenie, jakby pochodził z innej historii. Może z jakiejś powieści Pratchetta, ale to nie znaczy, że wkomponuje nam się ładnie w przygody z Shadawobroock. Choć kto wie? Czasami podczas partii „A Touch of Evil” mam wrażenie, że jednak uczestniczę w jakiejś komedii…

Czy zatem wymienię starych bohaterów na nowych? Zdecydowanie: nie. Przecież dalej mam Lucy!* (*O przyczynach grania tą konkretnie postacią pisałam w recenzji poświęconej Hero Pack 1), ale może uda mi się namówić do zmiany badaczy pozostałych graczy.

Śmierci także póki co dałam tylko jedną szansę (jakkolwiek to brzmi, bo patrząc metaforycznie to w tej konkretnej walce szansa zawsze jest tylko jedna), a zaraz potem wróciłam do poprzednich antagonistów.

Wciąż jednak to dodatkowy zestaw dziesięciu kart, który w maluuusieńkim stopniu urozmaica rozgrywkę, ale niestety w starciu dwóch Hero Packów – wygrywa ten z numerem Pierwszym.

Plusy:
+ Klimatyczni i silni bohaterowie
+ Dzięki skrzyni (i dodatkowym kartom) staniemy się potęgą!
+ To samo solidne wykonanie;

Minusy:
– Wysoka cena, a elementów mało;
– Dalej paskudna oprawa wizualna;
– Śmierć nie pasuje do klimatu gry o postaciach z horrorów.

Sharing

Facebooktwittergoogle_plusredditpinteresttumblr

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*