Plany na czerwiec 2017

Jeśli zastanawialiście się, gdzie mnie wcięło to trochę głupio się przyznać, ale zaniedbałam recenzje na rzecz konsoli… Ale sami rozumiecie, trochę na tego nowego Mass Effecta się czekało, więc jak już wreszcie się pojawił człowiek chciał zobaczyć o co tyle szumu w sieci. Teraz jednak moja przygoda w nowej – ale kompletnie nieoryginalnej – galaktyce została oficjalnie zakończona. Spodziewajcie się więc w najbliższym czasie nowych tekstów: m.in. recenzji dodatku do II edycji „Posiadłości Szaleństwa – Beyond the Threshold”  i aplikacji „Mysterium”. Tym razem posypie się trochę gromów i przeleje żali… – bo z planszówkami też nie zawsze jest tak kolorowo jak chciałoby się wierzyć, a oprawa wizualna czy mechanika równie często kuleją w nich jak pamiętne animacje twarzy z premiery ME.

Do ponownego usłyszenia wkrótce!

Sharing

Facebooktwittergoogle_plusredditpinteresttumblr

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*